Zimny Odczyt (6)- „uczciwi” psychotronicy

img_2434Niektórzy karmią swoje kruche ego przekonaniem o posiadaniu nadprzyrodzonych zdolności.  Komentarz Derrena Browna:

„A co z tymi poczciwcami, którzy wierzą, że posiadają nadprzyrodzony dar? Tacy ludzie nie są z pewnością zwykłymi oszustami. […] Przyjrzyjmy się jednak dalszym przemyśleniom zawartym w poradniku Pages from a Medium Notebook:

„Sukces zawsze przyciąga sukces” i znowu daje o sobie znać nasza natura. Bez wątpienia połowa ludzi [zgromadzonych w kościele spirytualistycznym] przypisuje sobie zdolności paranormalne. Chcieliby zgłębiać moc i i doskonalić swój dar (jako że wszystkim się doradza, aby tak robili), również po to, aby zarabiać pieniądze.
Tak oto medium zaczyna uczęszczać na kursy. Przez dwa albo trzy wieczory w tygodniu ci naiwniacy uczą się, jak rozwijać swoje zdolności mediumiczne. Będzie to trwać tak długo, jak długo zdołają wytrzymać napięcie – finansowe i nie tylko. Oczywiście takie kursy przynoszą całkiem spory dochód. Continue reading


Polemika z Kimś w Rodzaju Szamana (2)- Ustawienia hellingerowskie

img_6609Ciąg dalszy polemiki z Damianem Janusem, psychoterapeutą ustawień i psychoanalitykiem. Tym razem odcinek poświęcony ustawieniom hellingerowskim. Odpowiedź Psycho-kit poniżej tekstu Gościa.

Pierwsza część polemiki: Krytycy: tutaj

Damian Janus:

Ktoś w rodzaju szamana – odpowiedź na krytykę (2)

…Odniosę się jeszcze krótko do wyżej nie omówionych, a wypunktowanych przez Autorkę w artykułach Ustawienia hellingerowskie. Terapeuta o metodzie oraz Szaman uczy, bawi, wychowuje, konkretnych zarzutów.

Autorka pisze, że „ustawienia nie mają cech wyróżniających psychoterapii”. Otóż w rzeczywistości metoda ustawień posiada atrybuty samodzielnej metody terapeutycznej, takie jak niezbędny stopień wewnętrznej spójności i logiki, własną koncepcję powstawania zaburzeń, techniki stawiania diagnozy i dążenia do rozwiązania. Metoda ta nie pojawia się też w próżni, zawiera elementy zbieżne i niesprzeczne z innymi metodami psychoterapii. Continue reading


Zimny Odczyt (5)-zawodowe chwyty

img_1181Derren Brown, odsłona piąta, czyli fokus na zawodowe chwyty i „stałe elementy gry” psychotroników.

„[…] Warto wiedzieć, że zimny odczyt jest rzadko stosowany podczas interpretacji drobnych sygnałów mowy ciała, aczkolwiek otwarcie na niewerbalne sprzężenie zwrotne na pewno może być pomocne w indywidualnych kontaktach. Oszustwo ma całkowicie językowy charakter. Poniżej zamieszczam kilka moich ulubionych technik, które odkryłem osobiście, obserwując psychotroników przy pracy albo czytając literaturę przedmiotu. Continue reading


Zimny Odczyt (4)- Rozmowa z duchem

081Odsłona czwarta wątku o zimnym odczycie: zapis z komentarzem by Derren Brown sklejonych fragmentów telewizyjnych „spotkań z duchami”. Zadanie domowe dla chętnych: wykryć manipulacje „medium”. Co najmniej piętnaście.

„[…] Brałem udział w kilku takich mityngach spirytystycznych jako zaciekawiony uczestnik i zauważyłem, że za każdym razem stosowane są triki opierające się na zimnym odczycie. […] Medium w tym przypadku było ubranym w czarną koszulę, gadatliwym dwudziestoparoletnim facetem, którego łatwo można by sobie wyobrazić, jak prowadzi pokaz iluzji albo odjazdową dyskotekę. Bez wątpienia wyuczył się wszystkich wzorcowych kwestii medium scenicznego i mówił ze staromodną afektowaną manierą, chociaż poza sceną głos miał normalny. Publiczność składała się w większości z pań w podeszłym wieku, lecz w poniższej wymianie zdań bierze udział akurat kobieta czterdziestoletnia. Continue reading


Zimny Odczyt(3)- Szarlatani i elfi śpiew

img_8051Odsłona trzecia potyczek Derrena Browna z psychotronikami:

„[…] Przypierani do muru psychotronicy przytaczają na swą obronę argument, iż takie działania dają pociechę ich klientom i publiczności. W niektórych rzadkich przypadkach być może usprawiedliwia to haniebne kłamstwa. Niemniej, skoro tak czy inaczej są to kłamstwa, za kogo uważają się owi psychotronicy, że decydują, czego ludzie chcą słuchać, by poczuć się lepiej? Zwłaszcza, że w wielu przypadkach kierują nimi motywy wyraźnie egoistyczne, niemające nic wspólnego z altruizmem. A jeżeli są to kłamstwa, co takie medium musi myśleć o widzach, których postrzega jedynie w kategoriach łatwowierności? Nie tak dawno udzielałem wywiadu dziennikarzowi, który wcześniej prowadził rozmowę ze słynnym medium. W pewnym momencie żona psychotronika określiła wielbicieli swego męża słowami „te matoły”. Ów dziennikarz, ku memu rozczarowaniu i przypuszczalnie również swojej osobistej niesławie, nigdy nie opublikował tej części wywiadu, obawiając się, że jest zbyt kontrowersyjna. Continue reading


Zimny Odczyt (2)-efekt horoskopowy

30_img_2787

Derren Brown, odsłona druga:

„[…] Wniosek, jaki można wysnuć z takiego doświadczenia– a postarałem się, by uczestnicy programu sobie to uświadomili – jest taki, że wszyscy przeżywamy tego rodzaju wahania. W szczególności błyskotliwi ludzie w wieku dwudziestu kilku lat zazwyczaj bywają zaabsorbowani sobą,rozmyślają o tym, co  składa się na ich „prawdziwą” tożsamość, przejawiają skłonność do samoobserwacji i są świadomi sprzecznych aspektów swojej osobowości. Wiele powyższych stwierdzeń trafia w różnego rodzaju słabostki, jakie wielu z nas w sobie odnajduje, są one jednak  sformułowane w taki sposób, że trudno je odrzucić. W charakterystyce odniosłem się  na przykład do dwóch przeciwstawnych typów osobowości (powiedzmy, introwertycznego i ekstrawertycznego) wychodząc od niezaprzeczalnego stwierdzenia, że każdy normalny człowiek oscyluje między jednym a drugim. To na ile jesteśmy towarzyscy, nie będzie oczywiście nigdy szło w parze z naszym bardziej prywatnym usposobieniem. Samo zdanie „Możesz być zupełnym introwertykiem, ale innym razem jesteś całkowicie ekstrawertyczny” dla nikogo nie zabrzmi przekonywająco. Kiedy jednak odpowiednio je przestroisz odniesieniami do uniwersalnych doświadczeń natury prywatnej czy towarzyskiej i dołączysz zawoalowane przesłanie typu „Twoja złożoność jest naprawdę intrygująca”, pusty banał staje się bardziej konkretny. Continue reading


Zimny Odczyt (1)-eksperyment

Wiedza, w jaki sposób szarlatani, domniemani specjaliści od parapsychologii, manipulują  naszymi ograniczonymi ludzkimi umysłami to pierwsza linia obrony – jeśli, oczywiście, nie chcemy być oszukiwani.

Oto wiedza z pierwszej ręki, wprost od  mistrza manipulacji (widzami), Derrena Browna, odsłona pierwsza:

„[…]Tak zwany zimny odczyt jest podstawą rzekomych zdolności parapsychologicznych. Continue reading


Los

Wierzącym w Pełnię i Jednię, w Moc Przyciągania dającą szczęście i bogactwo; i tym, którzy wierzą, że mogą „zarządzać swoim życiem”, a także tym, którzy nie odczuwają wdzięczności za los dedykuję ten oto fragment lemowego „Śledztwa”.

Jeżeli świat nie jest rozsypaną przed nami łamigłówką, tylko zupą, w której pływają bez ładu  i składu kawałki, od czasu do czasu zlepiające się przez przypadek w jakąś całość? Jeśli wszystko, co istnieje, jest fragmentaryczne, nie donoszone, poronne, zdarzenia mają koniec bez początku albo tylko środek, sam przód albo tył, a my wciąż segregujemy, wyławiamy i rekonstruujemy, aż zaczniemy widzieć całe miłości, całe zdrady i klęski, chociaż naprawdę jesteśmy cząstkowi, byle jacy. Nasze twarze, nasze losy urabia statystyka, jesteśmy wypadkową ruchów brownowskich, ludzie to niedokończone szkice, przypadkowo zarysowane projekty. Continue reading


Teorie

Ze Świata Dysku III:

Szukamy teorii, ponieważ organizują one fakty. Robimy to, jak napisaliśmy w Nauce Świata Dysku II, ponieważ jesteśmy w rzeczywistości Pan narrans, małpami opowiadającymi historie, a nie Homo sapiens, człowiekiem myślącym. Wymyślamy własne historie, by pomóc sobie w życiu. Z tego powodu nie jesteśmy wiarygodni, kiedy zbieramy fakty w celach naukowych. Nawet najlepsi naukowcy, a już z całą pewnością płatni asystenci i zatrudnieni studenci, tak bardzo chcą zobaczyć pewne rzeczy, że to, co zaobserwują, ma większy związek z ich uprzedzeniami, przekonaniami i pragnieniami niż ze światem rzeczywistym. Continue reading


Wielka Teoria Wszystkiego

Simon Blackburn „Sens dobra. Wprowadzenie do etyki„, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2002

O hermeneutyce, która wyrasta na Wielką Teorię Wszystkiego myląc fantazję z rzeczywistością i bojąc się weryfikacji empirycznej. I o psychoanalizie jako nieprzydatnej Wielkiej Teorii Wszystkiego.

W XIX i XX wieku proste metody (interpretacji wydarzeń) zaczęły tracić popularność. Jak niegdyś stoicy, ludzie zaczęli wierzyć w ukryte i nieuświadomione znaczenia, które może odsłonić jedynie Wielka Teoria Wszystkiego ludzkiej natury. Idea ta wywodzi się częściowo z „hermeneutyki”, czyli praktyki interpretacji. Pierwotnie była ona odkrywaniem ukrytych „sygnatur”, wpisanych przez Boga w pewne elementy przyrody, tak że na przykład kształt rośliny mógł wskazywać na to, co ona może leczyć. Oznaczała ona także odkrywanie ukrytych znaczeń, analogii, przypowieści i pozornie nieprawdopodobnych relacji historycznych zawartych w Piśmie Świętym. Wykorzystując hermeneutykę do badania naszej współczesnej rzeczywistości, stwierdzamy, że elementy rzeczywistości wcale nie muszą być tym, czym wydaje się że są. Stąd bierze się pogląd, że pacyfizm skrywa agresję, altruizm- żądzę władzy, że uprzejmość to wyraz pogardy a spełniony celibat- dzikiej żądzy płodzenia. Continue reading