Opinia jak ta dupa

Ostatnio, przy ulubionej porannej owsiance i szybkich newsach w Jakimś-Tam-Ryczącym-Radiu usłyszałam wypowiedź psychoterapeuty NN, o tym jak to rodzice dzieci idących po raz pierwszy do szkoły powinni powściągnąć swoje emocje, bo dzieciak się szkoły wystraszy. Rada ta nie została poparta żadnymi badaniami ani żadnym odnośnikiem do takowych.  Zdumiała mnie ta wypowiedź a owsianka zgorzkniała. Po pierwsze wypowiada się w tej sprawie psychoterapeuta, czyli osoba ponoć profesjonalnie przygotowana do leczenia zaburzeń psychicznych. Czemu to rodzice, pierwszoklasiści i słuchacze są traktowani jak zaburzeni i co mają wspólnego z psychoterapią? Continue reading


Nasza wszystkich wielka wina

 

img_3649

„Upowszechniając wiedzę psychologiczną, psycholog dba o zgodność przekazywanych treści ze współczesnym stanem nauki, uwzględnia różnice między hipotezami i dobrze udokumentowanymi twierdzeniami i w sposób rzetelny przedstawia praktyczne możliwości psychologii. Szczególnie starannie psycholog przedstawia te treści, które są niezgodne z obiegową wiedzą psychologiczną lub podatne na różnorakie interpretacje.” Continue reading


Samorozwój – dobro najwyższe?

Milutko łechta nasze ego kultura indywidualnego „samorozwoju”, okrywając zapomnieniem fakt, że obok praw mamy obowiązki, nie jesteśmy samotnymi wyspami a nasze postępowanie nie zawsze jest słuszne. Poniżej przytaczam fragment krytyki psychologii Self, psychologii humanistycznej (Jung, Fromm, Rogers, Maslow, May), który to nurt stawia na piedestale „samorealizację” jako bezwzględną kategorię etyczną. Autor tej krytyki zauważa również, że psycholodzy i terapeuci rozpowszechniają swoje systemy wartości i życiowe filozofie fałszywie jako „psychologię” czyli zasady zweryfikowane naukowo. O psychologii Autor pisze bez ogródek: jest obecnie bardziej emocjonalna niż naukowa, stanowi raczej problem współczesnego życia niż rozwiązywanie jego problemów”. Mimo że w odniesieniu do chrześcijaństwa i kultury amerykańskiej książka trafnie obrazuje kulturowe uwikłanie w (pop) psychologię, pomoc psychologiczną i psychobiznes. (a swoją drogą: czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić naszą kulturę bez żadnej formy pomocy psychologicznej?) Continue reading


Radykalne Wybaczanie-Pollyanna Tipping

Mam wrażenie, że o krzywdzie i wybaczeniu powiedziano już wszystko. Gdyby nie ból, można by nad banalnością tematu wzruszyć ramionami: krzywdzimy i jesteśmy krzywdzeni całe życie. Skrzywdzić to obnażyć do bezradności, zranić śmiertelnie, zatruć, użyć, urzeczowić, psychicznie zgwałcić. Opluć, ubrudzić człowieczeństwo. Obrazowo ujmuje to tradycja rabinacka: skrzywdzić człowieka to znaczy zniszczyć świat. Krzywda niszczy subiektywny świat ofiary, świat stojący na filarach wartości i zaufania. Wybaczenie, pojednanie i zadośćuczynienie mają przywrócić światu harmonię, odbudować wartości, zatrzymać cynizm, zwątpienie i rozpacz. Continue reading


Popłuczyny po psychologii

Moją uwagę przykuł artykuł rosyjskiej psycholog klinicznej, dr Eugenii Bielakowej, krytycznie wyrażającej się o psychologach i rosyjskim rynku usług psychologicznych. I mimo ideologicznego źródła, które ją cytuje (fronda.pl), warto się tej wypowiedzi przyjrzeć, gdyż można odnieść ją także do rynku polskiego. Niestety.

Psychologowie posiadają dziwny zestaw powierzchownej, rozproszonej, w dużej mierze nieaktualnej wiedzy i wiele, wiele prymitywnych schematów i frazesów – pisze dr Bielakowa. […] Z biegiem lat nie utworzył się niestety wyraźny wymóg – że to a to powinien wiedzieć i umieć psycholog. Nie istnieje ustalone pojęcie norm moralnych i etycznych  więc zasadniczo nie ma podstaw aby „coś złego” powiedzieć o psychologu. Continue reading


Test drzewa

Kiedyś pewien mężczyzna szukał pracy. Zgłosił się do korporacji, której nazwy nie wspomnę, na stanowisko techniczne. W czasie rekrutacji otrzymał od pani psycholog polecenie narysowania drzewa. Nieco poirytowany bzdurnością żądania, wziął karteczkę, jedną zdecydowaną kreską namalował pień a z okręgu zrobił koronę. Karteczkę oddał. Pracy nie otrzymał. Okazał się za bardzo „infantylny”. Tak drzewa malują dzieci i to te gorsze, a nie inżynierzy. Czy stanowisko otrzymał kandydat, który narysował harmonijne, proste drzewo oraz gałęzie z listkami i owocami? Tego nie wiem.

Ja bardzo lubię drzewa i ten moment jesieni, gdy odkrywa się grafika gałęzi. Mój rysunek to dąb z szeroko rozpostartymi gałęziami, częściowo uschniętymi, z zarysowaną, pofałdowaną  korą i mocnymi korzeniami. Fakt, przechylał się trochę w prawo, wyrastał z traw a pod nim falowały pola z lasem na horyzoncie. No, i fantazyjnie umieściłam na nim dziuplę – stare dęby tak mają. Akurat tego dnia tak widziałam temat drzewa. Mój rysunek, z którego byłam tak dumna, posłużył do ćwiczenia interpretacji Testu Drzewa Kocha przez psychologa. W zamian dowiedziałam się między innymi, że jestem socjopatką i że nie mam życia emocjonalnego. Szlag mnie trafił potężny a potem posmutniałam, co obudziło moje wątpliwości co do trafności diagnozy. Zabolało, choć to była zabawa. Continue reading


Test Rorschacha-dyskusja

Poniżej głosy specjalistów w dyskusji w sprawie stosowania testu Rorschacha oraz innych testów projekcyjnych

Głos prof. nadzw. dr hab. Katarzyny Stęplewskiej-Żakowicz i mgr Bartosza Szymczyka, Katedra Metod Diagnostycznych i Zastosowań Psychologii
Wydział Psychologii, Uczelnia Heleny Chodkowskiej w Warszawie

http://www.psychologia.chodkowska.edu.pl/app_cm3/files/88363.pdf

Oraz odpowiedź dr Tomasza Witkowskiego i mgr Andrzeja Śliwerskiego (Klub Sceptyków Polskich)  na polemikę prof. Katarzyny Stemplewskiej-Żakowicz

http://sceptycy.org/?p=872#more-872

 

 

 


Zaplamiona zasada „non nocere”

Głośno o teście plam atramentowych Rorschacha po protestach psychologów i studentów zainicjowanych przez Klub Sceptyków Polskich pod hasłem „Psychologia to nauka nie czary-uwolnić motyle Rorschacha”. Test Rorschacha jest jednym z testów projekcyjnych, mających w założeniu odsłaniać kluczowe i nieświadome aspekty osobowości badanego stojącego w obliczu wieloznacznych bodźców. Test powstał z zabawy domorosłego malarza Rorschacha, który wpadł na pomysł wykorzystania złożonych kartek z plamami atramentu – a raczej interpretacji skojarzeń, jakie wywołują – w psychoanalizie. Początkowo złożony z 10 czarno-białych tablic, opublikowany w 1921 roku, obrastał – wobec ciągłego zarzutu nienaukowości i nierzetelności- w kolejne systemy interpretacji i skale. Ostatnią próbą zmierzenia się z krytyką jest podejście Exnera tzw. System Całościowy lub CS, rozbudowany o międzynarodowe normy w 2007 roku. Kontrowersje wokół testu Rorschacha, chyba najbardziej rozpoznawalnego testu psychologicznego w popkulturze, jednak nie ustały.

Redaktorzy „50 wielkich mitów psychologii popularnej” piszą tak:

W szczegółowych badaniach udało się podważyć prawie wszystkie dokonywane za pomocą tego typu narzędzi ustalenia dotyczące pomiarów osobowości.

Zespół Jamesa Wooda ustalił, że zdecydowana większość wyników  testu Rorschacha nie ma istotnego związku z cechami osobowości. Jedynym potencjalnym wątkiem jest skłonność do uzależnień- kilku badaczy odkryło, że towarzyszy jej nadspodziewanie duża liczba skojarzeń związanych z ustami i jedzeniem. Continue reading