Badania skuteczności psychoterapii (1)-Dowód

sam_2348Stwierdzenie, że terapia przez „pukanie się w głowę” działa, bo Kazio spod piątki się popukał, chodzi szczęśliwy i przeszła mu nawet przepuklina, brzmi malowniczo. Nie daje jednak pewności, czy stan Kazia jest rezultatem popukania się. Może to kwestia czasu? Może porady znajomego lekarza, pana Janka spod ósemki? Może Kaziowi się wydaje? Może lepszy rezultat dałoby trzymanie na nosie piłki plażowej, jak to robią cyrkowe foki, codziennie po każdym posiłku, przez 10 sekund? Tego nie wiemy. Większą pewność dadzą badania dotyczące wspomnianej terapii, choć, co zrozumiałe, szczęśliwego Kazia interesować już one nie będą.

Badania skuteczności oddziaływań psychoterapeutycznych to jednak cholernie skomplikowane przedsięwzięcie, podobnie jak i sama materia. Rodzi same trudne pytania. Na przykład: co ma być pożądaną zmianą? „Korzystna zmiana osobowości” czy zniesienie symptomów określonego zaburzenia? Jak to zmierzyć? Kto ma to ocenić? Jak wyodrębnić badane zaburzenie i jak zmierzyć jego nasilenie? Continue reading


Polemika z Kimś w Rodzaju Szamana (3)- O psychoterapii

Trzecia i ostatnia odsłona polemiki z Damianem Janusem, terapeutą ustawień i psychoanalitykiem.img_6200

Poprzednie odcinki: Krytycy oraz Ustawienia hellingerowskie

Damian Janus:

Ktoś w rodzaju szamana  – odpowiedź na krytykę (3)

Odnośnie mojego stwierdzenia, iż należy unikać – jeśli chodzi nam o psychoterapię – psychiatrów, którzy proponują nam psychoterapię oraz zapisywanie leków. Jest powszechnie przyjętą praktyką, i jak sądzę większość psychiatrów-psychoterapeutów się do niej stosuje, że należy rozdzielać te dwie działalności – ktoś inny prowadzi psychoterapię, ktoś inny zapisuje leki, nawet jeśli teoretycznie mogłaby to robić jedna osoba. Jest to głęboko uzasadnione względami etycznymi oraz ważnymi przyczynami merytorycznymi (takimi jak bezwzględna konieczność trzymania na wodzy postawy omnipotencji oraz niemożliwość poprawnego rozdzielenia przez tę samą osobę, które z domagań pacjenta wymaga „pracy psychoterapeutycznej”, a które odpowiedzi w postaci działania farmakoterapeutycznego). Continue reading


Bunt sweterka

img_7998Niektórzy zarzucają mi, że pisząc dość obcesowo o psychoterapii zniechęcam osoby w potrzebie do szukania profesjonalnej pomocy. Tak, moją intencją jest zniechęcenie do… nieprofesjonalnej pomocy. Żeby znaleźć profesjonalistę trzeba czasem zrobić wywiad trącący paranoją. A to dlatego, że system  pomocy psychologicznej sam do siebie zniechęca niekompetencją, nieetycznymi zasadami, urzeczowieniem klienta. To jest wina tego systemu i konkretnych ludzi w nim pracujących, przecież nie psycho-kit.

Nie generalizuję „wszystko to oszustwo a terapeuci to niekompetentni psychopaci”. Tajemnicą poliszynela jest jednak, że aberracje systemu pomocy psychologicznej zamiata się pod dywan ze szkodą dla tego systemu i czasem ktoś z gabinetu psychologa/psychoterapeuty(ów) wychodzi bardziej poraniony niż przyszedł. Continue reading


Neutralność światopoglądowa(5)- Podsumowanie

IMG_4452Dlaczego o tej neutralności i innych zasadach z maniackim uporem piszę.
Z trzech powodów. Pierwszy: moja niczym nie poparta naiwna wiara, że „wiedza to potęgi klucz” i lepiej zbliżyć się do psychobiznesu, znając jego mechanizmy. Lepiej okopać się w rzeczywistości, pozbawić się szkodliwych oczekiwań, że „psychoterapeuci czują mocniej i wiedzą więcej” i anielskimi sposobami rozwiążą nasze problemy. Choćby po to, aby uchronić się przed zbędnym rozczarowaniem i cierpieniem. Continue reading


Neutralność Światopoglądowa(4)- Relacja, opłaty

058Z deklaracją „neutralności światopoglądowej” łączy się pojęcie przestrzeni, w której ona ma zaistnieć, czyli pojęcie kontaktu, przymierza czy relacji terapeutycznej. W świetle badań, właśnie zjawiska, jakie zachodzą w tej specyficznej przestrzeni międzyludzkiej, analiza owych zjawisk oraz postawa empatyczna terapeuty, budząca zaufanie i nadzieję mają generować zmianę postawy klienta. Oczywiście, szczytnym celem tego kontaktu jest „leczenie”- cokolwiek by to nie było.

Wylano wiele pięknych słów by opisać relację terapeutyczną. Oto fragmenty natchnionego nurtem humanistycznym rozdziału „Kontakt psychoterapeuty z pacjentem” z akademickiego opracowania: „zachodzi między terapeutą a pacjentem coś bardzo ważnego, subtelnego, bogatego i pełnego mocy”; „spotkanie kreuje w sobie radość i lęk, ale jest potencjalnie twórczym doświadczeniem”; „uchwycenie kontaktu jest momentem dziwnego wzruszenia, radosnego podniecenia, przeżyciem olśnienia”. Oczywiście, jest to relacja zbudowana na „autentyczności, bezwarunkowej akceptacji i empatii”. To relacja asymetryczna, ale i na to znajdziemy piękne słowa:Lekarz-terapeuta nie wie lepiej ani więcej niż pacjent, nie jest ekspertem ani specjalistą od problemów psychicznych pacjenta, choć ma wiedzę ogólną w zakresie problematyki psychicznej ludzi.” Z kolei oferty prywatnych gabinetów kładą nacisk na profesjonalizm, ciepło i neutralność oraz zamieszczają listę „zaburzeń (czyli potrzeb klienta), na której odnajdzie się każdy.

Continue reading


Neutralność Światopoglądowa(3)-Dobro i autonomia klienta

130Czytam: „Psychoterapeuta w sytuacji konfliktu interesów szanuje dobro klienta” . To bardzo miłe, gdy ktoś deklaruje dbałość o nasze dobro, prawda? Tylko co jest właściwie dobrem klienta? To „dobro mojego klienta”. Czyli w wolnym tłumaczeniu: to co psychologowi czy terapeucie wydaje się dobrem dla człowieka, który mu płaci za usługę. Inaczej też ujmując temat: klient płaci komuś innemu za wskazanie, co jest dla niego dobre.

Gdybyśmy tylko potrafili jednoznacznie i praktycznie zdefiniować Dobro, można by zamknąć raz na zawsze podręczniki etyki. Definicje dobra są kulturowe, relatywne, wielorakie. Widać to bardzo wyraźnie w przypadku usługi pomocy psychologicznej czy psychoterapii, które nie opierają się na obiektywnych, medycznych podstawach. Zależą za to silnie od kultury, dominującej myśli egzystencjalnej, indywidualnych przekonań „lekarza” oraz odzwierciedlają system wartości szkół psychoterapeutycznych. Continue reading


Neutralność światopoglądowa(2)-Bierność, tajemnica zawodowa

Kontynuacja refleksji o neutralności światopoglądowej w praktyce, etyce zawodu psycho i co z tego dla klientów wynika.

Neutralność psychologa czy terapeuty ma wiązać się z ograniczeniem jego zaangażowania do działań stricte zawodowych i z częściowym zawieszeniem osądów etycznych. Przed pełnym zaangażowaniem w świat chronią psychologa dwie zasady: koncentracja na wewnętrznym, z założenia subiektywnym i zaburzonym świecie klienta z pominięciem jego obiektywnej sytuacji życiowej oraz zasada poufności – zachowania tajemnicy zawodowej. Obie te zasady wydają się oczywiste, a ich celem ma być ochrona interesów klienta. I pewnie tak bywa w większości przypadków. Continue reading


Neutralność światopoglądowa(1)-Marketingowa mitologia

Ale dokąd pójdę, jeżeli zgubię samą siebie?

Sputnik Sweetheart Haruki Murkami

Przyciągnęła moją uwagę (kolejny psychobiznesowy spam w mojej skrzynce)  wypowiedź Bogusława Włodawca. Przy okazji recenzji, trochę mimochodem, został poruszony bardzo ważny temat:  neutralność światopoglądowa terapeutów. Continue reading


Skuteczność psychoterapii (7)-powody rezygnacji

Co się kryje za rezygnacją pacjenta z terapii? Rozczarowanie długim czasem trwania, negatywna ocena kompetencji terapeuty, jego złość, bezradność i brak zrozumienia; negatywna relacja wynikająca np. z różnicy w wykształceniu; brak szacunku i wsparcia ze strony terapeuty; brak korzyści z terapii, negatywny wpływ otoczenia pacjenta, uzyskanie poprawy – tak odpowiadają badani pacjenci. Nie jest to więc z automatu „brak motywacji”, jak czasem sugerują terapeuci ze swojego punktu widzenia.  Nie są prawdą spekulacje terapeutów, że jeśli klient krytycznie ocenia terapeutę i „wypada z terapii” to z dużym prawdopodobieństwem nie zakończy jej u żadnego innego terapeuty. Continue reading


Terapia a la carte

Kiedy na psychoterapię? Psychoterapeuci wskazują na kryzysy, poczucie niskiej wartości, konflikty, powtarzające się raniące schematy, poczucie bezradności etc. W zasadzie nie ma zamkniętej listy wydarzeń lub uczuć, na której klient się odnajdzie i powie: Bingo! Czas na psychologa! To sprawa bardzo indywidualna.

Po drugie, to w ogóle źle postawiony problem.

W idealnym świecie powinno być tak: pacjent udaje się do lekarza pierwszego kontaktu lub psychiatry. Lekarz przeprowadzi testy i wywiad, postawi wstępną diagnozę. Wykluczy choroby somatyczne, niedobory witamin i mikroelementów. Skieruje na psychoterapię, zaleci inną formę pomocy psychologicznej lub przepisze leki. Wystawi zwolnienie przy niezdolności do pracy. Tego nie zrobi psychoterapeuta ani psycholog – oni nie są lekarzami. Continue reading