Wiosenne przesilenie u małych dzieci

Wszystkim rodzicom zależy na tym, aby ich dziecko jak najłagodniej odczuło przesilenie wiosenne, aby mogło korzystać z pierwszych promieni wiosennego słońca, zamiast leżeć w domu z infekcją. Musimy więc pamiętać o wzmocnieniu naturalnej odporności malucha, o hartowaniu jego zdrowia.

Odporność malucha a wiosenne przesilenie
    Kiedy wraz z nadejściem wiosny wydłuża się dzień i podnosi temperatura otoczenia, nasz organizm też zaczyna pracować inaczej. Niestety, te zmiany zachodzą zbyt szybko i dlatego nie jest łatwo przystosować się do nich. Zmienna pogoda też nie wpływa dobrze na zdrowie, szczególnie dzieci, które o wiele częściej  łapią wiosną infekcje. Wynika to przede wszystkim z tego, że dzieci zdecydowanie wolniej adaptują się do zmieniającej się temperatury, ich naturalna odporność jest gorsza niż u dorosłych, a do tego są narażone na infekcje, stykając się z innymi dziećmi w przedszkolu. A przecież w organizmie malucha układ immunologiczny nie jest jeszcze do końca ukształtowany. Co prawda, dzieci otrzymują przeciwciała w okresie życia płodowego i w czasie karmienia piersią, ale chronią one młodziutki organizm tylko przez pierwszy rok życia. Potem zwykle maluch idzie do przedszkola, a wcześniej do żłobka, gdzie jest wyjątkowo narażony na kontakt z zainfekowanymi dziećmi. Pełną odporność młody człowiek zyskuje dopiero po skończeniu 13 roku życia.

Jak zadbać o naturalną odporność malucha?


    Każdy rodzic może zadbać o naturalną odporność swojej pociechy. Musi tylko pamiętać o kilku zasadach.

Bardzo istotne znaczenie dla poprawy naturalnej odporności dziecka ma ruch na świeżym powietrzu. Zachęcajmy nasze dzieci do zabawy na placu zabaw, jazdy na rowerze, spaceru, czy innej formy aktywności fizycznej. Należy tylko pamiętać o odpowiednim ubraniu dziecka, żeby się nie przegrzewało, ale też nie marzło, bo to prowadzi do infekcji. Najlepszym strojem jest strój „na cebulkę”, który pozwala dostosować się do zmieniającej się temperatury.

Rodzice nie mogą także zapominać o tym, jak ważny dla ich dzieci jest odpoczynek.
Pilnujmy tego, aby nasz maluch spał 9-10 godzin w nocy, a jeśli ma ochotę, może też zdrzemnąć się w dzień. W mieszkaniu, w którym przebywa dziecko powinien obowiązywać całkowity zakaz palenia, a do tego należy pamiętać o częstym wietrzeniu.

W walce o odporność musimy też pamiętać o odpowiedniej diecie, bogatej głównie w warzywa i owoce, produkty mleczne, zbożowe, ryby, chude mięso, jaja. Warto podawać maluchowi tran, czy olej z wątroby rekina, w których znajdziemy niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (głównie omega-3 i omega-6), będące naturalnym obrońcą dziecka przed infekcjami. Na podniesienie odporności u naszych pociech świetnie wpływają też kefiry i jogurty, w których znajdziemy dobre kultury bakterii. Nie należy też zapominać o bogatych w witaminę C sokach z owoców cytrusowych, czy czosnku, cebuli, miodzie, malinach, o których bakteriobójczym i uodparniającym działaniu wiedzieli już nasi przodkowie.

Tocząc walkę o wiosenne podniesienie odporności naszych dzieci, warto też pamiętać o preparatach ziołowych, które są źródłem cennych substancji. Zioła na odporność nie tylko wzmacniają organizm, ale czasem mogą nawet zastąpić standardowe leczenie, a do tego nie mają skutków ubocznych. Na szczególne polecenie zasługuje działający antywirusowo, antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie preparat z jeżówką. Jeśli dodamy jeszcze do tego informację, że zapobiega on nawrotom grypy, pomaga dzieciom z zapaleniem krtani i oskrzeli, nie trzeba chyba nikogo przekonywać do jego stosowania.

W dzisiejszych czasach wielu rodziców zbyt szybko sięga po antybiotyki w przypadku choroby swoich dzieci. A przecież, żeby wyleczyć przeziębienie, wystarczy skorzystać z produktów znanych od wieków, takich jak: mleko z dodatkiem masła i czosnku, syrop z miodu i cytryny, sok z malin. Jeśli do tego przetrzymamy malucha w domu, nie poślemy do przedszkola, czy żłobka, nie będziemy zabierać ze sobą do miejsc, gdzie jest narażone na spotkania z zainfekowanymi ludźmi (np. markety), to z pewnością te stare, stosowane od dawna sposoby leczenia pomogą naszemu maluchowi uporać się z chorobą.

Dodaj komentarz